Kraj straconych szans
25. lat temu człowiek w ciemnych okularach podający się za polskiego generała zabrał nie tylko Teleranek, ale i kilka lat Polsce. W dzisiejszej Polsce większość społeczeństwa uważa, że stan wojenny był potrzebny (mniejsze zło) a większość młodziezy nie ma pojęcia o czym w ogóle w tej chwili piszę. Taki mamy rezultat ostatnich dwudziestu pięciu, dwudziestu albo, jak kto woli, siedemnastu lat. Fakt jest jeden. Straciliśmy szansę wtedy. Straciliśmy szansę później. Tracimy szansę teraz. Cały czas tracimy szansę.
“Po Okrągłym Stole Polacy sami przed sobą próbowali ukryć, jak bardzo zawiedli. Uciekając się do jałowej symboliki pozbawionej jakiegokolwiek głębszego znaczenia, przywracając koronę orłu, głosząc prawdę o Katyniu, którą od dawna znali już wszyscy, mówiąc o potrzebie ogólnonarodowego przebaczenia, za czym kryło się przekreślenie wszelkiego poszukiwania sprawiedliwości. Ogromnie żałuję, że gdy Polska została uwolniona, zapanowała fałszywa zgoda narodowa. Wydawało mi się to zupełnie bez sensu. Przez całe dziesięciolecia Polska cierpiała z winy komunistów. I nagle starano się za wszelką cenę o tym zapomnieć.” - stwierdził Alain Besancon w wywiadzie dla Europy Tygodnika Idei.